sobota, 25 października 2014

CATTIER - Maseczka z glinki różowej z aloesem.

Witajcie. Dzisiaj przygotowałam dla was recenzje maseczki z glinki różowej CATTIER , którą testuje dzięki APF Bio. O tym czy się u mnie sprawdziła dowiecie się w dalszej części posta ;).


O glince :
Maseczka do twarzy z glinką różową, ekstraktem z mięty, masłem Karite, ekstraktem z liści aloesu. Bogata w mikroelementy i czynniki kojące likwiduje szarość skóry i zmęczenie. Ujędrnia, nadając jednocześnie blasku i zdrowego wyglądu.

 
Produkt posiada znak ECOCERT. Oznacza to, że jest kosmetykiem ekologicznym i biologicznym. Minimum 95% składników produktu stanowią naturalne surowce mineralne i roślinne, minimum 50% wszystkich składników roślinnych pochodzi z kontrolowanych upraw ekologicznych. Produkt nie zawiera surowców z roślin modyfikowanych genetycznie, surowców z martwych zwierząt, olejów, silikonów, parafiny, syntetycznych środków zapachowych i barwiących, syntetycznych konserwantów. Produkt nie był testowany na zwierzętach.
pojemność:100ml
 
Moja opinia:
Maseczka z glinki znajduje się w dość zwyczajnej tubce, która jest odkręcana. Ma konsystencje lekko wodnistą ,ale mimo to wygodnie się ją aplikuje na twarz. Maseczka jest przeznaczona dla skóry wrażliwej, czyli jest idealna dla mojej skóry. Zauważyłam , że moja skóra stała się bardziej ujędrniona i nabrała zdrowego wyglądu. Bardzo polubiłam tą maseczkę ze względu na to, że po jej użyciu nie widać oznak zmęczenia na twarzy. Maseczka posiada również aloes , który dodatkowo koi i nawilża skórę. Mimo mojej bardzo wrażliwej skóry , maseczka nie podrażniła jej ,lecz dodatkowo ją ujędrniła i nawilżyła. Jest  to moja pierwsza maseczka z różową glinką i bardzo ją polubiłam dzięki jej zbawiennemu działaniu na moją skórę twarzy.

Dziękuje APF-Bio za otrzymany kosmetyk do testów !.

czwartek, 9 października 2014

CelluBlue - Mój mały pomocnik w walce z cellulitem.

Witajcie. Dzisiaj przygotowałam dla was recenzję CelluBlue czyli małego kubeczka , który pomaga nam zwalczyć cellulit . Jak się u mnie sprawdził dowiecie się poniżej .
Od producenta
Rewolucyjny antycellulitowy kubeczek masujący. System ssący pomaga masować Twoją skórę podczas wykonywania ruchów opisanych w instrukcji obsługi. Używanie CelluBlue jest niezwykle proste i nie wymaga żadnych przygotowań. Wykonane jest z medycznego silikonu. Mogą go używać nawet alergicy! Wyczyścisz go za pomocą odrobiny mydła i wody. Rezultaty są widoczne już po 3-4 tygodniach codziennego używania. Nie jesteś zadowolona? Zwrócimy Ci pieniądze!

Czym jest CelluBlue?.
Za pomocą CelluBlue możesz odtworzyć ruchy słynnego masażu palpate roll.
Masaż ten odznacza się wysoką skutecznością w walce z cellulitem i skórką pomarańczową. Za pomocą naszego kubeczka uzyskasz imponujące efekty w ciągu paru tygodni. CelluBlue może być użyty przy różnych rodzajach cellulitu: mieszanym, tłuszczowym, wodnistym, czy włóknistym.

Moja Opinia :
Muszę powiedzieć, że byłam bardzo zadowolona , gdy otrzymałam propozycję testów CelluBlue. Mam problemy z cellulilem robiłam dużo rzeczy , żeby się go pozbyć i niestety bez efektów. Bardzo liczyłam na działanie CelluBlue i na szczęście się nie zawiodłam. Na pierwszy rzut oka nie ma w nim nic niezwykłego, ale działanie jest fenomenalne. Mimo swojego niewielkiego rozmiaru CelluBlue jest bardzo solidnie wykonany , nie odkształca się. Dodatkowo otrzymujemy go w bardzo estetycznym woreczku , więc możemy zabrać go ze sobą wszędzie. Jeśli chodzi o mycie CelluBlue to jest to banalnie proste wystarczy umyć go pod bieżącą wodą i gotowe. Po systematycznym używaniu zauważyłam ogromne efekty. Zaczęłam pić 2l wody dziennie i częściej chodziłam na spacery.Trzeba jednak uważać,ponieważ przy mocniejszym ssaniu pojawiają się siniaki dlatego trzeba to robić z wyczuciem.Jeśli chodzi o cenę to kosztuje on 80 zł. Dużo,ale uważam że jest wart swojej ceny,ponieważ efekty widać gołym okiem. Jestem z niego bardzo zadowolona i z pewnością będę kontynuować masaże , żeby uzyskać jeszcze lepsze efekty.

Zainteresowanych zapraszam tutaj :KLIK